Eric Fogerty

Nawet nie wiem od czego zacząć. Pierwszy przykład jaki mi przychodzi do głowy to katolog fikcyjnych książek znalezionych w różnhych dziełach literackich pióra Dunina Wąsowicza – polska biblioteka widmowa. Drugi przykład to działania niektórych autorów z grupy Oulipo.
Coż bowiem chcę zaprezentować? – Otóż powstała “widmowa” dyskografia Erica Fogerty. Postaci aktywnie uczestniczącej w moim życiu – autora min. sekwencji filmowej “Animus Possession” w najnowszy filmie Revolution 9 (wciąż faza postprodukcji). Eric Fogerty to jeden z elementów proxy – tego bym nie zrobił ale Eric Fogerty na pewno by się skusił. Utwory są tedy takim pół-analogiem/pół- cyfrą (Widzowie Sherlocka zorientują się o co chodzi). Jestem ich autorem ale niejako falsyfikatywnie (po quasiPopperowsku). Ciekawostką może być , że podobna domena w muzyce polskiej jeszcze nie zaistniała – choć, tu ktoś może kontrargumentować – Lutosławski komponował pod pseudonimem dla Santorki. W moim przypadku jednak mówimy o czym innym; trzymając się przykładu Lutosa – pseudonim ucieka na wolność. Pseudonim zaczyna biegać i telefonować do znajomych, ba – pisać recenzje – Hot Coppers.
Ok. Ukazała się tedy trylogia i fajnie by było sobie gdzieś o tym pogadać przy kawie.
Tymczasem wrzucam do odsłuchania y pod dyskusję.

https://tomaszgwincinski.bandcamp.com/album/in-theory

https://tomaszgwincinski.bandcamp.com/album/par-oulipo

https://tomaszgwincinski.bandcamp.com/album/three-orchestral-pieces